Z archiwum 997

To morderstwo to była pomyłka (1985, Warszawa)
 
Aleksander i Małgorzata mieszkali w Warszawie – Małgorzata była tłumaczką, Aleksander dyrektorem w jednej z warszawskich firm. 7 maja 1985 roku Aleksander poprosił swojego kolegę, by ten znalazł jakiegoś malarza, który pomalowałby kraty w oknie ich domu. Kolega znalazł takiego w spółdzielni „Zjednoczona” – miły, młody mężczyzna podjął się wykonania tego zadania. Zajęty pan domu zapomniał poinformować o tym fakcie żony i kiedy malarz pojawił się po kilku dniach w domu małżeństwa z farbami i lakierami, żona zadzwoniła do swego męża, by zapytać o szczegóły. Ten jednak nie miał czasu na rozmowę – obiecał oddzwonić za chwilę, co też zrobił, jednak żona nie odebrała telefonu. Kiedy wrócił o godzinie 17 do domu znalazł ciało zamordowanej żony. Po latach w wyniku śledztwa okazało się, że zabójca pomylił kobiety. Miał zamordować inną Małgorzatę o tym samym nazwisku – działaczkę polityczną.
 

Kartoteka przestępstw

Zajrzyj do archiwum Crime & Investigation Networks i przestudiuj akta najsławniejszych morderców.

Więcej informacji

Paragraf 148 - kara śmierci

Poznaj nasłynniejsze polskie sprawy kryminalne, które zakończyły się wyrokiem kary śmierci!

WIĘCEJ INFORMACJI

Moje opętane dziecko

Więcej informacji